Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszykówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszykówka. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 czerwca 2011

Bardzo szeroka kadra

Przed dwiema godzinami Polski Związek Koszykówki ogłosił na swojej stronie internetowej szeroki (24 osoby) skład męskiej reprezentacji Polski w koszykówce. Czas najwyższy, gdyż do rozpoczęcia Eurobasketu na Litwie pozostało 2,5 miesiąca. 

Jak słusznie podsumowali to niektórzy bloggerzy, wielu niespodzianek nie ma...bo nie ma wielu więcej koszykarzy w Polsce, których poziom sportowy choć w małym stopniu spełniał by warunki jakie powinien posiadać reprezentant :) 

W kadrze pojawiły się 2 nazwiska z rocznika 1993 (Ponitka, Niedźwiecki), co wydaje się być odpowiedzią trenera Pipana na dyskusję, czy nadszedł już odpowiedni czas na włączanie ich do gry. 

Dziwi brak Przemka Karnowskiego, argumentowany słabszym przygotowaniem do seniorskiej koszykówki do Piotra Niedźwieckiego. Ja dałbym obu szansę.

Brakuje mi też Kamila Chanasa, który zaliczył całkiem udany sezon w Polpharmie. 

A pozostali...za wcześnie, żeby móc cokolwiek powiedzieć. Nie wiemy przecież którzy z kluczowych graczy przyjmą to powołanie, a podejrzewam, że kilku nie przyjmie. Więcej będzie można powiedzieć gdy poznamy nazwiska 16 graczy, którzy będą się przygotowywali do wyjazdu na Litwę.

Ja z utęsknieniem czekam na bardziej szczegółową strategię długofalowego budowania kadry z wyznaczonymi "kamieniami milowymi", celami na poszczególne lata, pomysłami marketingowymi zachęcającymi kibiców do zaangażowania się w kibicowanie kadrze, a także na pomysłami na uzdrowienie finansów Związku. Jak myślicie poczekam długo, czy bardzo długo? 

środa, 18 maja 2011

Trefl szuka młodych talentów

Klub Trefl Sopot SA oraz V LO w Sopocie zapraszają wszystkich młodych koszykarzy z roczników 1994-1997 na nabór do drużyn młodzieżowych.


Szczegóły - TU

P.S. Myślę, że jest to ciekawa propozycja dla młodych osób z Trójmiasta i okolic, w szczególności patrząc jak dobrze pracuje się w tym klubie z młodzieżą. Pokazał to m.in. ostatni finał mistrzostw Polski U18, w którym sopocianie wywalczyli srebrne medale walcząc do końca z faworyzowanym WKK Wrocław i robiąc na ekspertach bardzo dobre wrażenie.

czwartek, 5 maja 2011

OLE, OLE, OLE!!!

Świetna końcówka sezonu w wykonaniu koszykarzy ŁKS i świętujemy awans do TBL (ja dopiero do siebie dochodzę po przealkoholizowaniu :P).

Brawa za organizację końcówki sezonu. Od meczu nr 4 to była już prawdziwa "korba". Ale po kolei.

Mecz nr 3 bardzo udany pod względem sportowym zawiódł mnie pod względem liczby kibiców (do kompletu sporo brakowało). Mobilizacja na forum lksfans.pl pomogła i mecz nr 4 rozegrany został przy komplecie publiczności. Zwycięstwo i wyjście ze stanu 0:2 na 3:2 zaczęło być coraz bardziej realne (czy Lakersi też dadzą radę z Mavs?).

Już chwilę po meczu zaczęto organizować wyjazd i w kilkanaście godzin okazało się, że do Dąbrowy pojedzie ponad 300 osób. Choć z Dąbrowy dobiegały sygnały, że nie są przygotowani na tak dużą grupę, nikt nawet nie dopuszczał możliwości zostania w autokarze, co prorokował jeden z kibiców na forum basketa. Ponoć wyjazd wzorowy (ja nie miałem wyjścia - musiałem wybrać imieniny żony :)), a kibice ŁKS zaprezentowali się rewelacyjnie, co świetnie pokazuje galeria Kuriana -  http://www.kurian.pl/fotki/kosz/dabrowa/dabrowa_lks_p5_11/index.html i materiał TV Zagłębie - http://www.tvzaglebie.pl/?p=1161 Ładnie, nieprawdaż? :)
Wielka feta pod halą zaczęła się z przyjazdem pierwszych autokarów z kibicami. Po kilkunastu minutach oczekiwania pojawili się główni aktorzy - http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/892807,kibice-i-koszykarze-lks-sphinx-swietowali-awans-do-tauron,id,t.html?kategoria=661#d706ce9f447c6f58,1,3,60 oraz  http://www.lkslodz.pl/kosz,media,galeria,19
Wszyscy przenieśli się do hali i tam przy dobrej muzyce i głośnym dopingu ponad 500 osób świętowało wyczekiwany przez 30 lat sukces. 

Nie wiem jak oni to zrobili bo ja dopiero po 17-tej byłem w stanie otworzyć oko, a nasi bohaterowie już dziś stawili się u Pani Prezydent http://www.lkslodz.pl/kosz,media,galeria.
Na koniec zaśpiewajmy pieśń kibiców ŁKS-u, która była motywem przewodnim w całej drodze do awansu: 
Ole, ole, ole,
Biel, czerwień oraz biel,
Te barwy mienią się,
W tych barwach siła jest,
O jakiej Wam nie śniło się!

środa, 20 kwietnia 2011

Co będzie jutro? Nie mam pojęcia

Rafał Juć w rozmowie z Prezesem Polonii Warszawa Piotrem Pawlakiem: 

R.J.: Proszę powiedzieć jakie są więc prognozy na kolejne rozgrywki? Macie już jakieś umowy sponsorskie lub zapewnione pieniądze na grę w lidze?

P.P.: Na razie jeszcze nie. Wydaje mi się, że gdyby zadałby Pan to pytanie w większości polskich klubów nikt by nie wiedział jeszcze co dalej będzie. Na razie sezon dopiero się skończył. Teraz jest więc czas na ostateczne rozliczenie się z zawodnikami, zamknięcie bieżących wydatków. W tym czasie dogadamy warunki finansowe na kolejny rok i dopiero wtedy będę mógł mówić głośno co dalej w Polonii Warszawa.

R.J.: Od kilku sezonów trenerem Polonii jest Wojciech Kamiński, który stał się w tym czasie symbolem klubu. Czy jest więc pewniakiem do pozostania w tej roli na kolejne rozgrywki?

P.P.: Na dzień dzisiejszy nikt nie jest pewniakiem. Na ten temat nie rozmawialiśmy jeszcze w ogóle z trenerem Kamińskim. Nie wiem jakie on ma plany na kolejny sezon. Nie zapominajmy, że to bardzo dobry szkoleniowiec, więc może ktoś będzie chciał go wziąć? Na razie zajmujemy się zamknięciem tego sezonu, a dopiero potem będziemy myśleć co dalej (źródło: plk.pl)

Ten może przydługi cytat powinien zadziwić każdego kto choć liznął wiedzy z zakresu zarządzania organizacją, lecz nie zdziwi nikogo kto zna praktykę zarządzania organizacjami sportowymi w Polsce. Chcemy Ligi Kontraktowej, aby uczyć zarządzania w dłuższej perspektywie czasu. Trzeba jednak otwarcie powiedzieć, że jesteśmy w punkcie "0" jeśli chodzi o profesjonalizację działania zdecydowanej większości organizacji sportowych w Polsce. 

A nawet jeśli rzeczywiście Prezes Pawlak nie ma pojęcia co będzie dalej, nie powinien się tym chwalić w wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej Ligi. Bo to średnio świadczy o jego organizacji, nawet jeśli podobnie jest w "większości polskich klubów". 

Bardzo chciałbym poznać odpowiedź na pytanie dlaczego ciągle tkwimy w tak głębokiej "partyzantce". Obiecuję, że będę jej na tym blogu nieustannie szukał :) 

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

George Reese pokazuje jak promować basket


Tak jak pisałem w powitaniu, ciekawych inicjatyw promujących koszykówkę w Polsce nie brakuje. Oto pierwsza z nich :)

Blisko 80 uczestników wzięło udział w pierwszym campie George’a Reese’a i fundacji Always With Us. Już o godzinie 8.30 przed halą II LO w Koszalinie zbierały się dziesiątki młodych adeptów koszykówki w różnym wieku (od 12 do 18 lat). Zostali oni podzieleni na grupy wiekowe, które pracowały pod okiem zawodników i trenerów AZS-u.

Dzieci miały okazję zagrać kilka mini meczów z gwiazdami naszej ligi i często zawodowcy musieli uznać wyższość sporo młodszych od siebie. – Bardzo podoba mi się ten pomysł. Lubię pomagać dzieciom, bo to przecież one są naszą przyszłością. Jestem pod wrażeniem polskiej młodzieży, są naprawdę utalentowani, jedyne, czego im potrzeba, to dobry trener – powiedział center Kotwicy Kołobrzeg Darrell Harris.

Cieszę się, że przyszło tutaj tyle osób, za co oczywiście dziękuję, doceniam także pomoc sponsorów. Ten camp potwierdził tylko moje słowa, że Koszalin żyje koszykówką – podsumował główny organizator George Reese[1].

Proste? Oczywiście wymagało to z pewnością dużo wysiłku organizacyjnego, ale myślę, że spokojnie można to powtarzać na różną skalę w wielu polskich miastach i dzięki temu zachęcać młodzież do uprawiania basketu.

Tym bardziej, że wreszcie chyba na dobre rozpoczyna się sezon streetballowy (słoneczko miło grzeje), a miejsc do grania w koszykówkę na szczęście nie brakuje (także dzięki Orlikom).

wtorek, 12 kwietnia 2011

Powitanie


Myśląc o koszykówce zdecydowana większość zainteresowanych nią osób podziwia najlepsze akcje, oklaskuje wyczyny zawodników, śledzi wyniki ulubionych klubów, rozważa scenariusze walki o mistrzostwo. I bardzo dobrze! Sport bez kibica i bez emocji nie ma szans na rozwój.

Z drugiej jednak strony wciąż zbyt mało w Polsce profesjonalistów, którzy potrafiliby krok po kroku „pchać ten wózek“ na coraz wyższy poziom organizacyjny i marketingowy, tak aby koszykówka miała w naszym kraju mocną pozycję sportu nr 2.

Choć są w sieci miejsca, gdzie rozmowy o zarządzania koszykówką trwają miesiącami (np. Forum basketa), wnioski w bardzo niewielkim stopniu przekładają się na rzeczywiste działania klubów, ligi czy też związku (choć temu dałbym jeszcze chwilę czasu po zmianie sternika – ale krótką już chwilę bo czas ucieka).

Sytuacja polskiej koszykówki nie jest dobra i widać to na każdym kroku, choć z drugiej strony w różnych regionach Polski można zaobserwować sporo pozytywnych inicjatyw. Mało się o nich niestety mówi i pisze.

I właśnie dlatego zdecydowałem się pisać tego skromnego bloga. Chciałbym jako pasjonat koszykówki i marketingu sportowego pokazywać basket z trochę innej niż czysto sportowa perspektywy. Wskazywać dobre praktyki, proponować rozwiązania zwiększające efektywność działania organizacji sportowych, interweniować gdy dotrą do mnie sygnały, że w danej organizacji źle się dzieje. Wszystko po to, aby przekonywać, że profesjonalizacja jest nieunikniona. Nie da się na dłuższą metę działać tak jak kilkanaście czy nawet kilka lat temu. Jak ktoś nie wierzy, niech prześledzi dynamikę rozwoju sektora sportu w bardziej rozwiniętych państwach europejskich (o USA nie wspominając). Krok po kroku trzeba podejmować różnego rodzaju działania, myśląc o sporcie w kategoriach biznesowych, a nie skupiać się wyłącznie na „żebraniu o kasę” pozwalającą przeżyć kilka następnych miesięcy.

Jak wykorzystywane są w Polsce marki koszykarskie takie jak Marcin Gortat, czy stający się marką rocznik młodych Wicemistrzów Świata z Mateuszem Ponitką na czele? Jak przez popularyzację posiadającej dużą liczbę oddanych fanów NBA, promować zainteresowanie uprawianiem basketu wśród najmłodszych? Czy wreszcie jak zachęcić kibiców do odwiedzenia hali czy włączenia odpowiedniego kanału sportowego podczas meczu TBL? Nie są to pytania proste, ale trzeba ciągle szukać na nie odpowiedzi.

Mam nadzieję, że blog ten zyska grono wiernych czytelników, którym zależy na rozwoju polskiej koszykówki i jednocześnie zachęcam do kontaktu i przekazywania informacji o inicjatywach, o których warto pisać, a także sprawach, którymi należy się zająć. Piszcie pod adres markasportowa@gmail.com

Do usłyszenia zatem – stay tuned :)
Michał Feter